menu

6 latki I Zamierzenia dydaktyczno-wychowawcze

2017-09-02 15:59:52 (ost. akt: 2018-10-02 10:02:38)

Tematy kompleksowe:

1. Taniec jesiennych kolorów
2. Książka kucharska prosto z natury
3. Jak dbamy o nasze zdrowie?
4. Odkrywamy sekrety przyrody jesienią


Zamierzenia dydaktyczno- wychowawcze na miesiąc PAŹDZIERNIK dla grupy dzieci 6 letnich.

Dziecko

prowadzi ukierunkowane obserwacje
- posługuje się bogatym słownikiem z zakresu zagadnień przyrodniczych
- rozpoznaje i nazywa litery: a, e, i, m
- rozróżnia i nazywa cyfry: 2, 3, 4, 5
- wykonuje ćwiczenia graficzne
- poprawnie wykonuje ćwiczenia gimnastyczne
- wykonuje kompozycje płaskie według własnej inwencji twórczej
- dokonuje pomiaru długości, posługując się wspólną miarą – krokami
- tworzy ilustrację muzyczną utworu literackiego za pomocą instrumentów perkusyjnych
- uczestniczy w zabawach ruchowych
- opisuje działanie i sposób wykorzystywania urządzeń mechanicznych i elektrycznych w gospodarstwie domowym
- konstruuje przepis, uwzględniając kolejność wykonywania czynności
- doskonali umiejętności wokalne
- wskazuje trójkąt jako figurę o trzech bokach i trzech kątach
- porównuje masę przedmiotów ważonych w dłoni i na wadze szalkowej, określa ją pojęciami: „ciężki”, „ lekki”, „cięższy od”, „lżejszy od”
- dobiera ubranie do jesiennej pogody
- układa zdania lub krótkie historyjki do obrazków
- doskonali analizę słuchową
- rozumie zasady tworzenia piramidy żywieniowej
- współpracuje z innym dzieckiem w parze, wykonując wspólnie zadanie
- nakrywa do stołu
- wspólnie z innymi dziećmi projektuje i wykonuje grę planszową
- rozpoznaje podstawowe gatunki leśnych roślin i zwierząt
- dokonuje analizy i syntezy sylabowej
- rozpoznaje monety i rozumie ich wartość
- wykazuje zainteresowanie zabawami badawczymi
- ogląda przedstawienie teatralne w MDK
- aktywnie uczestniczy w Koronacji na Króla i Królową BAJKI


Październik w wierszu i w piosence:


Piosenka „Jesienny pociąg

Stoi pociąg na peronie
Żółte liście ma w wagonie,
I kasztany i żołędzie –
Dokąd z nimi jechać będzie,
Dokąd z nimi jechać będzie?

Przed siebie, przed siebie wprost!
Przez mokry deszczowy most!
Przed siebie, przed siebie w dal!
Na pierwszy jesienny bal!

Rusza pociąg sapiąc głośno.
Już w przedziałach grzyby rosną,
A na półce wśród bagaży
Leży sobie bukiet jarzyn.
Rusza pociąg, sapiąc głośno!

Przed siebie, przed siebie wprost!
Przez mokry deszczowy most!
Przed siebie, przed siebie w dal!
Na pierwszy jesienny bal!

Pędzi pociąg lasem, polem,
Pod ogromnym parasolem.
Wiezie rynny i kalosze,
I owoców pełne kosze.
Pędzi pociąg lasem, polem!

Przed siebie, przed siebie wprost!
Przez mokry deszczowy most!
Przed siebie, przed siebie w dal!
Na pierwszy jesienny bal!

Piosenka „Sowa”

Mała sowa mądra jest,
Mała sowa wszystko wie.
W oczach jej zobaczysz świat,
Leśny, nocny, piękny tak.
Kiedy wszystkie dzieci śpią,
Sowa mówi ho, ho, ho.
I zaczyna opowiadać,
Co widziała i słyszała.

Ona wie, gdzie są jagódki,
Gdzie mieszkają krasnoludki.
Muchomory dobrze zna,
Gdzie kryjówkę listek ma.
Kiedy zgubisz w lesie ślad,
Sowa tylko drogę zna.

Mała sowa mądra jest,
Mała sowa wszystko wie.
W oczach jej zobaczysz świat,
Leśny, nocny, piękny tak.
Kiedy wszystkie dzieci śpią,
Sowa mówi ho, ho, ho.
I zaczyna opowiadać,
Co widziała i słyszała.

Wszystko wie o starym lesie,
Gdzie śpią małe nietoperze.
Opowiada o sarenkach,
O wiewiórkach znad bagienka.
Kiedy zgubisz w lesie ślad,
Sowa tylko drogę zna.

Mała sowa mądra jest,
Mała sowa wszystko wie.
Mała sowa mądra jest,
Mała sowa wszystko wie.

Wiersz Małgorzaty Strzałkowskiej
„Zielony, żółty, rudy, brązowy”

Zielony, żółty, rudy, brązowy –
Jesień uderza mi już do głowy!

Z radością witam jesienne chłody
i rynny pełne spienionej wody!
Z radością witam jesienne pluchy,
jesienne wichry i zawieruchy!

Nareszcie jesień! Nareszcie słota!
Strumienie deszczu i góry błota,
długie wieczory, kasztany chmury,
żołędzie, liście, mgły i kaptury!

Wyciągam z szafy stos rękawiczek,
kalosze, beret, ciepły szaliczek
i skacząc sobie poprzez kałuże,
pędzę przywitać jesienne burze!

Zielony, żółty, rudy, brązowy –
Jesień uderza mi już do głowy!

Wiersz Józef Czechowicz
"Jesień”


Szumiał las, śpiewał las,
gubił złote liście,
świeciło się jasne słonko
chłodno a złociście…

Rano mgła w pole szła,
wiatr ją rwał i strzępił…
Opadały ciężkie grona
kalin i jarzębin…

Każdy zmierzch moczył deszcz,
płakał, drżał na szybkach…
I tak ładnie mówił tatuś:
Jesień gra na skrzypkach…